29-letni Parda ma w TVP odpowiadać za sprawy promocyjne i medialne związane z obsługą największej imprezy piłkarskiej w Europie, którą Polska organizuje za cztery lata.
- Moje zadanie to promocja imprezy w samej telewizji oraz współpraca ze wszystkimi podmiotami zaangażowanymi w jej organizację. Za funkcję pełnomocnika nie pobieram pieniędzy. Dostałem tylko laptopa i telefon komórkowy.
Parda przyznaje jednak, że już od miesiąca jest zatrudniony w TVP jako specjalista i za to bierze wynagrodzenie.
Choć sam Parda twierdzi, że nie może mówić o kulisach swojej nominacji, wiadomo, że zawdzięcza ją swoim politycznym przyjaźniom. Jego kandydaturę na posiedzeniu zarządu zgłosił Piotr Farfał, który trafił do TVP z rekomendacji LPR. Głośno o Farfale zrobiło się, kiedy "Gazeta" ujawniła, że pisał w rasistowskich pismach "Szczerbiec" i "Front". Pomimo tych informacji Rada Nadzorcza TVP nie odwołała go ze stanowiska. Z Pardą poznali się w Młodzieży Wszechpolskiej.
- A kiedy z zarządu TVP odwołano kojarzonego z Samoobroną Roberta Rynkuna-Wernera, Farfał przejął po nim nadzór nad TVP Sport i to w jego gestii było wskazanie kandydata na pełnomocnika ds. Euro - twierdzi osoba bliska LPR i znająca telewizję publiczną.
W głosowaniu Pardę poparło trzech z czterech członków zarządu. "Za" głosowali Farfał, prezes TVP Andrzej Urbański i Marcin Bochenek. Przeciw był Sławomir Siwek.
Już w piątek Parda spotka się z prezesem Urbańskim. - Od teraz zajmuję się sportem i telewizją, a nie polityką - deklaruje nowy pełnomocnik TVP.
Jak informuje TVP w komunikacie prasowym, Parda jest prawnikiem. Był sekretarzem stanu w Ministerstwie Sportu, współautorem nowelizacji ustawy o sporcie kwalifikowanym oraz inicjatorem powołania podkomisji sejmowej ds. wspierania kandydatury Polski do organizacji
Euro 2012. W Sejmie V kadencji Parda był członkiem Komisji Kultury Fizycznej i Sportu. Obecnie kończy studia podyplomowe w stołecznej Szkole Głównej Handlowej w zakresie zarządzania projektami. Parda jest też sekretarzem generalnym LPR.