Z komunikacją nigdy nie będzie lepiej
LIST CZYTELNIKA. Czytając wiadomość o rezygnacji z tramwaju plus, dochodzę do wniosku, że w tym mieście nikt nigdy nie zrobi niczego dla poprawienia komunikacji - zarówno zbiorowej, jak i indywidualnej.
LIST CZYTELNICZKI. Miasto kupiło nowe tramwaje, chce budować nowe torowiska, choćby po kawałku. Tymczasem najwyraźniej nie radzi sobie z najprostszymi sprawami technicznymi.
LIST CZYTELNIKA. Czytając wiadomość o rezygnacji z tramwaju plus, dochodzę do wniosku, że w tym mieście nikt nigdy nie zrobi niczego dla poprawienia komunikacji - zarówno zbiorowej, jak i indywidualnej.
LIST CZYTELNIKA. To jest jakaś kpina - 16 lipca było spotkanie na temat rozwoju komunikacji szynowej, przyszłości komunikacji we Wrocławiu, a teraz pan Komar wygaduje takie bzdury. Jak zwykle nie można dogadać się z PKP, czegoś uzgodnić, zrobić coś, żeby było porządnie i na europejskim poziomie. Nie - musi być prowizorka na całego.
LIST CZYTELNIKA. Jaka jest komunikacja zbiorowa we Wrocławiu, każdy widzi. Chociaż nie, chyba nie każdy, z poziomu urzędu miasta czy Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta tego chyba nie widać.
LIST CZYTELNIKA. Żyjemy w Polsce. Potrzeba stuleci, aby chociaż w niewielkim stopni dorównać Niemcom. Dlaczego piszę o Niemcach? Według mapy Wrocławia z 1930 roku nasze miasto ma prawie identyczną infastrukturę kolejową i tramwajową jak przed II wojną.
LIST CZYTELNIKA. Po przeczytaniu dzisiejszego artykułu o tramwaju plus, ze smutkiem i zrezygnowaniem dochodzę do wniosku, że Wrocław pozostanie niestety, za przeproszeniem, "zadupiem" Europy, a nawet Polski, gdzie jedyną rzeczą, jaką urzędnicy mogą zaproponować, jest skracanie linii autobusowych.
Pani Bożena mieszka w bloku przy ul. Krośnieńskiej należącym do wrocławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej "Budowlani": - Od dwóch lat staram się wykupić mieszkanie, ale wciąż dostaję od spółdzielni odpowiedź, że to niemożliwe. Boję się, że wkrótce nie będę mogła tego zrobić, bo od stycznia przestanie obowiązywać ustawa pozwalająca wykupić mieszkanie spółdzielcze za symboliczną złotówkę.
LIST CZYTELNIKA. Chciałbym się podzielić uwagami na temat organizacji ruchu na ulicy Jedności Narodowej, między ul. Kilińskiego a Probusa.
Ulica Uczniowska na Ołtaszynie, choć niewielka, już półtora roku jest rozkopana z powodu budowy kanalizacji.
LIST CZYTELNIKA. Krótko po oddaniu do ruchu niecałej przecież ulicy Grabiszyńskiej już dają się we znaki błędy projektantów nieuwzględniające obecnego natężenia ruchu. Podobny problem tyczy także organizacji ruchu na ulicy Krakowskiej.
Wrocławianka Teresa Kazik w kwietniu podpisała umowę z firmą telekomunikacyjną. Zachęcił ją do tego akwizytor, który przyszedł do domu pani Teresy. - Myślałam, że będę mieć tańsze rozmowy telefoniczne. Okazało się, że nieświadoma niczego zmieniałam operatora. Czuję się oszukana - mówi kobieta.
Oświadczenie w sprawie dostarczanej przez "Energetyka" sp. z o.o. wody do Szklar Górnych i Szklar Dolnych
LIST DO REDAKCJI. Zostaliśmy niesłusznie obwinieni o brak jakichkolwiek pomysłów, już nie mówiąc o oskarżeniu dotyczącym płycizny merytorycznej. Tymczasem na każdym wydziale został skrupulatnie przygotowany program przez naszych kandydatów. Skupmy się tylko na dwóch, na których trwa właśnie głosowanie.
LIST DO REDAKCJI. Nie jest prawdą, że kampania wyborcza do Samorządu Studentów UWr jest mało merytoryczna. Jest grupa kandydatów, którzy mają program - co więcej, wiedzą, jak go realizować. Nasi kandydaci do parlamentu studentów i wydziałowych rad samorządu opracowali odrębne programy dostosowane do specyfiki poszczególnych wydziałów.
LIST CZYTELNIKA. 23 lipca 2009 roku, godz. 19.30, nad Wrocławiem przetacza się właśnie burza z wichurą. Jadę samochodem remontowaną przez firmę Hydrobudowa Polska ulicą Grota-Roweckiego. Na wydzielonym dla ruchu pasie jezdni walają się biało-czerwone blachy barier odgradzających od części remontowanej. Nagle jedna z nich przewraca się na przód mojego samochodu.