W związku z dyskusją nad projektem herbu powiatu olsztyńskiego, który opracował pan Szymon Drej, podzielam wątpliwości, choć nieco innej natury niż te, które zgłoszono.
Słusznie zauważył sam wnioskodawca, że powiat olsztyński nie jest dziś powiatem czysto warmińskim. Dość sporo bowiem wziął z Mazur. Mianowicie trochę Szczycieńskiego, trochę z Morąskiego, a najwięcej z południa, gdzie wchłonął prawie bez reszty dawne krzyżackie komornictwo olsztyneckie. Będziemy więc dalecy od ścisłości, jeżeli zechcemy godzić Barankiem, czyli herbem diecezji warmińskiej, tradycję katolickiej Warmii z tradycją ewangelickich Mazur, tę ostatnią wręcz lekceważąc.
Zabiegiem wysoce niefortunnym wydaje się umieszczenie w tarczy herbu, dawnego herbu kapituły warmińskiej. Oczywiście ma on walor historyczny, ale jego tradycja historyczna jest dwojaka. Pierwsza sięga czasów - ogólnie - przedrozbiorowych, po czym ginie, aż zostaje wskrzeszona, ale z zupełnie z innym zamysłem, po dojściu Hitlera do władzy. Otóż, wiadomo, że hitlerowskie władze miejskie Olsztyna usunęły z herbu miasta postać św. Jakuba, która znajdowała się w tym herbie między półkrzyżem sylwetą bramy miejskiej. Co prawda ów herb był tworem sztucznym, dowolnie wymyślonym przez władze pruskie po zaborze Warmii, obowiązywał od drugiej połowy XIX w. Jednak hitlerowcy chcieli mieć swój herb miasta i św. Jakub nie pasował do ich ideologii. W rezultacie usunięcia postaci św. Jakuba powstał herb kapituły warmińskiej w czystej postaci, zupełnie zeświecczony, ale interpretowany w ten sposób, że półkrzyż nawiązywać miał historycznie do tradycji zakonu krzyżackiego. Ten sam więc herb, który umieszcza na zasadzie kompilacji pan Drej, był hitlerowskim herbem Olsztyna obowiązującym w latach 1933-1945. Po wojnie ziomkostwo olsztyńskie w Niemczech zaczęło posługiwać się herbem przedhitlerowskim i posługuje się nim do dziś, odrzucając herb z czasów hitlerowskich. Pan Szymon Drej ów herb przywraca. Jak to skomentują Niemcy?
W proponowanym herbie powiatu nie budzi natomiast żadnych zastrzeżeń obecny, uzasadniony historycznie herb Olsztyna, którym miasto posługiwało się aż do zaboru Warmii przez Prusy, choć sylwetka św. Jakuba nie miała kształtu gotyckiego, lecz renesansowy, jaki nadano mu w czasach Kopernika. Mnie jednak generalnie razi w tym projekcie zbytnia dosłowność. W dzisiejszej heraldyce województwa nie brak śmiałej symboliki współczesnej. Gminy i powiaty za tworem czasów ostatnich i herby tych jednostek terytorialnych wcale nie muszą "na siłę" sięgać do historii, jest to bowiem dość pretensjonalne, a może i trochę śmieszne. Nie miałbym np. nic przeciwko temu, żeby postać św. Jakuba ukazana została w kręgu 12 gwiazdek czy 12 stylizowanych kwiatów (np. słoneczników) symbolizujących 12 gmin powiatu. W ten sposób każda gmina miałaby świadomość, że funkcjonuje w herbie powiatu. Taki herb łączyłby historię ze współczesnością i może byłby nawet bliższy ludziom. Radzę zastanowić się nad tym.
Herb starostwa
Dwa tygodnie temu napisaliśmy, że radni powiatu olsztyńskiego mieli wybrać herb dla powiatu. Projekt przygotował Szymon Drej ze stowarzyszenia Dom Warmiński. Na tarczy są trzy pola: ** w pierwszym jest herb Olsztyna - św. Jakub, ** w drugim - dawny herb kapituły warmińskiej, ** w trzecim herb Warmii - Baranek Boży. Starostwo przygotowało jeden projekt, który nie spodobał się radnym lewicowym. Twierdzili, że brakuje w nim elementów świeckich i powinno powstać więcej propozycji herbu. Starostwo nie zamierza jednak zmienić projektu i przygotować nowych propozycji. Prof. Błażej Śliwiński, znany polski heraldyk, twierdził, że elementy świeckie mu nie przeszkadzają, ale projekt jest zbyt "przeładowany".
Na zdjęciu:
Nowy herb starostwa, Herb Olsztyna, którym dziś posługuje się ziomkostwo olsztyńskie w Niemczech i pieczęć miejska z herbem Olsztyna obowiązująca w czasach hitlerowskich.
Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn