Zabiła męża, a nie broniła się przed nim

bdc
28.09.2010 , aktualizacja: 28.09.2010 18:39
A A A Drukuj
12 lat w więzieniu spędzi Teresa I. z Suwałk, która udusiła swojego męża. Białostocki sąd apelacyjny nie zdecydował się we wtorek, by złagodzić jej karę. Wyrok z chwilą ogłoszenia stał się prawomocny
Do zabójstwa doszło w czerwcu zeszłego roku w Suwałkach. W trakcie wspólnej imprezy z alkoholem, kobieta przewróciła pijanego męża na podłogę. Potem stanęła mu stopą na szyi i zaczęła dusić. W pewnym momencie zaczęły płakać jej małe dzieci, dlatego Teresa I. poszła je uśpić. Potem wróciła do duszenia męża. Robiła to tak długo, aż go zabiła. Po wszystkim wezwała policję.

Podczas rozprawy apelacyjnej - tydzień temu - obrońca kobiety starał się przekonać sąd, że I. broniła się przed swoim mężem. Ten miał ją dręczyć, maltretować i znęcać się nad nią psychicznie. Feralnego dnia zaś - napaść. Podkreślił też, że Sąd Okręgowy w Suwałkach, który w marcu skazał kobietę, nie przesłuchał wszystkich świadków.

Jednak sędzia Tamara Grygoruk nie zostawiła suchej nitki na wersji wydarzeń przedstawionej przez obronę. - To apelacja czysto polemiczna - stwierdziła.

Sąd nie przesłuchał wszystkich świadków, bo w trakcie suwalskiego procesu zrezygnowała z tego sama obrona. O obronie koniecznej w ogóle nie może być mowy, ponieważ to kobieta była stroną atakującą. Z wyjaśnień Teresy I., złożonych na początku śledztwa, wynika, że zaatakowała męża, bo ten był pijany i coś do niej bełkotał, ona zaś się zdenerwowała. Dlatego popchnęła go, a on się przewrócił i upadł na plecy. Nie ruszał się i nie próbował wstawać, kiedy kobieta zaczęła go dusić nogą. Przestała, kiedy sprawdziła, że jego tętno nie jest już wyczuwalne.

Na zwłokach mężczyzny nie znaleziono żadnych śladów, by ten się bronił lub kogoś atakował. Na ciele kobiety też nie znaleziono obrażeń świadczących o tym, że to ona mogła być ofiarą.

Dlatego sąd nie zgodził się na zmianę kwalifikacji sprawy, a co za tym idzie - na ewentualnie łagodniejszą karę. Uznał, że ta w wysokości 12 lat jest sprawiedliwa i nie jest rażąco surowa.

Brak komentarzy