Najwięcej zyskują pracujący na kontraktach. Lekarz bez specjalizacji zarabia o 57 proc. więcej niż trzy lata temu, specjalista z drugim stopniem specjalizacji - o 61 proc., a ordynator - o 64 proc. Lekarze pracujący w szpitalach, które mają kontrakt z NFZ, w porównaniu z majem ubiegłego roku, otrzymują wynagrodzenie zasadnicze większe od 1,8 do 3 proc. Resort informuje, że etatowy lekarz bez specjalizacji zarabia 5 tys. zł (wszystkie kwoty brutto), kontraktowy - nawet 7 tys. Specjalista z drugim stopniem zarabia odpowiednio 7 tys. na etacie bądź 10 tys. na kontrakcie.
Związkowcy nie tryskają jednak takim optymizmem.
- W kilku wypadkach rzeczywiście zarobki lekarzy wzrosły, ale faktycznie nie mamy narzędzi, żeby ocenić obiektywnie ten raport ministerstwa - mówi Ryszard Kijak, szef podlaskiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. - Lekarze kontraktowi na pewno zarabiają więcej, ale etaty są przerażająco niskie w niektórych szpitalach.
Kijak podkreśla, że najlepsze warunki płacowe mają lekarze, których specjalizacje są deficytowe, czyli kardiolodzy, anestezjolodzy.
- Im łatwiej wynegocjować dobrą ofertę, nawet na etacie. Przecież wiadomo, że oddziały, gdzie nie ma odpowiedniej liczby specjalistów, nie mają szans na kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia - mówi Kijak. - W naszym województwie zdarzają się naprawdę ekstremy płacowe zarówno w jedną, i drugą stronę, więc ten raport ministerstwa nie jest do końca rzetelny.
Podobne stanowisko prezentuje profesor Jan Stasiewicz, z Okręgowej Izby Lekarskiej w Białymstoku.
- Duża niesprawiedliwość z tymi zarobkami. Lekarz kontraktowy zarabia, dajmy na to, 10 tysięcy złotych, tymczasem inny, na etacie, za taką samą pracę, dostaje 2,5 tysiąca złotych - mówi Stasiewicz.
Kilka lat temu, kiedy strajki w podlaskich szpitalach były na porządku dziennym, a lekarze domagali się drastycznych podwyżek, dyrektorzy proponowali im kontrakty. Te miały znacznie podnieść zarobki, jednak ograniczyć wszelkie świadczenia socjalne.
- W moim szpitalu już 95 procent lekarzy pracuje na kontraktach i od bardzo dawna nie słyszałem żadnych pretensji ani żądań podwyżek - mówi Marian Jaszewski, dyrektor łomżyńskiego szpitala.
Dzięki kontraktom lekarzy nie obowiązuje ich tygodniowe ograniczenie czasu pracy, które wynosi 72 godziny. Kontraktowi mogą brać więcej dyżurów. Za każdą godzinę otrzymują od 40 do 65 zł. Specjalista, który wypracuje 200 godzin miesięcznie, wystawia szpitalowi rachunek na 12 tys. zł.
| Średnie zarobki lekarzy | | | Podlasie | | Kraj |
Umowa o pracę
| Ordynator, zastępca ordynatora | | | 9552 | | 10137 |
| Lekarz z II stopniem specjalizacji | | 6350 | | 7145 |
| Lekarz z I stopniem specjalizacji | | 5241 | | 6330 |
| Lekarz bez specjalizacji | | | 4859 | | 5115 |
Umowy kontraktowe
| Ordynator, zastępca ordynatora | | | 12291 | | 14278 |
| Lekarz z II stopniem specjalizacji | | 10488 | | 10192 |
| Lekarz z I stopniem specjalizacji | | 8954 | | 8865 |
| Lekarz bez specjalizacji | | | 7264 | | 7421 |
Źródło: Ministerstwa Zdrowia za marzec 2010