Obejrzeć za to można było plenerową wystawę podlaskich kirkutów i synagog oraz filmy w kinie Forum, m.in. poświęcone problemom emigracji i kłopotom z tożsamością. Główny cel festiwalu w tym roku to przybliżenie społeczności niemieckiej, która przed wojna tworzyła włókiennicze oblicze miasta i regionu. Stąd w programie np. spotkania poświęcone fabrykantom i ich potomkom. W sobotę o godz. 13 można się wybrać do Pałacyku w Choroszczy na wykład Anny Dąbrowskiej o Moesach i trzech pokoleniach niemieckich fabrykantów z Choroszczy (autokar bezpłatny spod BOK przy ul. Legionowej - odjeżdża około 12.30). O godz. 16 w galerii im. Sleńdzińskich (ul. Legionowa, dawna Telimena) odbędzie się spotkanie z Janem Zachertem - potomkiem fabrykanckiego rodu z podbiałostockiego Supraśla.
W niedzielę opowieści o białostockich Niemcach będzie można posłuchać wyjątkowo w Pałacyku Beckera przy ul. Świętojańskiej, do którego, po spacerze po mieście (wymarsz o godz. 13 spod kościoła św. Wojciecha), zaprowadzi historyk Jolanta Szczygieł-Rogowska.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok