Pożary, które szaleją w Rosji od lipca, kosztowały już życie 52 osoby.
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew wprowadził w poniedziałek stan wyjątkowy w siedmiu regionach Federacji Rosyjskiej najbardziej dotkniętych pożarami lasów.
- W obliczu tej katastrofy polski rząd wystąpił z pytaniem do Rosji, czy nasza pomoc jest potrzebna. Okazało się, że tak. Po ustaleniach do walki z żywiołem wyjeżdża 160 strażaków z województwa podlaskiego i warmińsko-mazurskiego - powiedział Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Komendy Głównej w Warszawie.
Polska strona do Rosji wysyła też czterdzieści samochodów, które są przystosowane do gaszenia pożarów lasów.
Podlascy strażacy są gotowi od kilku dni. Sporządzona jest lista osób. Z naszego województwa wyjedzie 74 strażaków. Z Białegostoku 19.
- Nie wiadomo dokładnie, gdzie będą gasić pożary. O tym zdecydują Rosjanie. Ratownicy z obu województw zbiorą się w sobotę w Suwałkach. Stamtąd wyruszą jedną kolumną do Rosji - dodał Frątczak.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok