Grupa młodych ludzi z inicjatywy radnego miejskiego, Macieja Biernackiego (PO), zbierała podpisy pod listem otwartym "Do Posłów i Senatorów VII kadencji". W apelu sygnatariusze sprzeciwiają się wykorzystywaniu katastrofy smoleńskiej w sporach politycznych, a także używaniu w tej walce krzyża, który jak twierdzą już dziś jest "symbolem podziału polskiego społeczeństwa na lepsze i gorsze". Ponadto proszą polityków, jak czytamy w liście, o szacunek, tolerancję i rozwagę. - Pomysł listu zrodził się po obejrzeniu wczorajszych relacji z Krakowskiego Przedmieścia. Polska nie jest państwem fundamentalistycznym - mówił Biernacki. Wśród zgromadzonych na Rynku Kościuszki byli przede wszystkim studenci, sfrustrowani bieżącymi wydarzeniami:
- Przyszedłem na znak protestu, przeciw temu, że używa się krzyża do konfliktu - mówił "Gazecie" Michał. - Fanatycy nie mogą być reprezentantami społeczeństwa - dodawał Maciej.
W ciągu godziny udało im się zebrać około 300 podpisów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok