W niedzielę wieczorem, kiedy dotarły do Polski informacje o tym, że Gajewski nie żyje, wojewoda podlaski Maciej Żywno zapewniał, że sytuacja w urzędzie jest stabilna, a obowiązki będzie pełnił pierwszy zastępca - Czesław Renkiewicz. W poniedziałek rano ta informacja została zdementowana.
- Prawnie jest tak, że wraz z wygaśnięciem mandatu Józefa Gajewskiego, odwoływani są automatycznie jego zastępcy. W ciągu trzydziestu dni rada miejska musi wydać uchwałę o wygaśnięciu mandatu, dopiero wtedy premier może mianować komisarza, który będzie pełnił obowiązki prezydenta do czasów jesiennych wyborów samorządowych - tłumaczył Żywno. - Ja zgłoszę kandydaturę. Kto to będzie? Jeszcze nie wiem. Kiedy? Myślę że po uroczystościach pogrzebowych.
Trumna z ciałem prezydenta Gajewskiego wyjechała z Rzymu
Do godziny 13 paraliż Dziś do południa w magistracie nie były podejmowane żadne ważniejsze decyzje, bo wygasły wszystkie pełnomocnictwa urzędników, naczelników. Petenci byli odsyłani.
Rozwiązanie trudnej sytuacji przywiózł do Suwałk wojewoda.
- Pełnomocnictwa w myśl prawa w takiej sytuacji mają skarbnik i sekretarz miasta, więc mieszkańcy i petenci mogą czuć się spokojnie i bezpiecznie - zapewniał Żywno.
- To rozwiązanie pozwala nam na zachowanie ciągłości pracy urzędu - mówił Marek Buczyński, do niedzieli wiceprezydent Suwałk.
Data pogrzebu prezydenta Gajewskiego została ustalona
Odszedł dobry człowiek Kiedy w niedzielę pojawiła się potwierdzona w konsulacie informacja o śmierci Gajewskiego pod suwalskim magistratem mieszkańcy zaczęli ustawiać znicze, urzędnicy wywiesili biało-czerwone flagi, przepasane kirami.
- Tych zniczy przybywa z godziny, na godzinę. Przychodzą ludzie i bardzo ciepło wypowiadają się o prezydencie. Mówią, że to wielka strata dla miasta, bo dla niego zrobił on bardzo wiele. Mnóstwo ludzi wpisuje się też do księgi kondolencyjnej - mówi jedna z urzędniczek.
Księga kondolencyjna jest wystawiona w holu suwalskiego Urzędu Miejskiego. Wpisy w niej można składać od godziny 7.30 do 22.
W poniedziałek po południu wyjechał do Włoch samochód, który ma przywieźć ciało Gajewskiego do Polski.
- O terminie uroczystości pogrzebowych zdecyduje rodzina. We wtorek do kraju wraca żona. Myślę, że wtedy data pogrzebu zostanie podana do publicznej wiadomości - mówi Marek Buczyński i dodaje od serca, łamiącym się głosem - Odszedł nie tylko prezydent Suwałk. Odszedł przede wszystkim człowiek... dobry człowiek.
Prezydent Józef Gajewski zmarł podczas urlopu we Włoszech ]. Prawdopodobnie dostał zawału serca podczas kąpieli w basenie.
**
Józef Gajewski urodził się 21 listopada 1948 roku w Olecku. Z wykształcenia był inżynierem, ukończył Wyższą Szkołę Inżynierską i Politechnikę w Białymstoku, gdzie uzyskał tytuł magistra. Później kształcił się podyplomowo w Szkole Głównej Handlowej. Tu ukończył 2-letnie studium w zakresie finansów i rachunkowości oraz 2-letnie studium w zakresie podatków i roczne studium Centrum Kształcenia Kas Skarbowości. W latach 1981-1987 sprawował funkcję prezydenta Suwałk. Po 6 latach pracy w Ratuszu został dyrektorem Izby Skarbowej w Suwałkach. Józef Gajewski był też wicedyrektorem Urzędu Kontroli Skarbowej w Suwałkach, dyrektorem Izby Skarbowej w Gdańsku i naczelnikiem suwalskiego urzędu skarbowego. W roku 2002 w wyborach samorządowych został ponownie wybrany na prezydenta przy poparciu SLD-UP. W 2006 uzyskał reelekcję jako kandydat niezależny. Prezydent pozostawił żonę i troje dzieci - dwóch synów i córkę.