Tylko wodospadu brakowało do szczęścia

jok
2010-07-06, ostatnia aktualizacja 2010-07-06 18:31

Mieszkańcy i sympatycy Kaczego Dołka w Suwałkach nie ustają w wysiłkach, by ich osiedle było nie tylko "sypialnią", ale prawdziwym centrum sąsiedzkiej integracji. Wspólnie stworzyli nową atrakcję - Wodospad Szczęścia.


Fot. Picasa 3.0
ZOBACZ TAKŻE
Wyborczy weekend minął im nie tylko pod znakiem polityki. Dzięki stowarzyszeniu "Nie Po Drodze" i Inicjatywie "Kaczy Dołek" (a przy wsparciu finansowym z budżetu miasta oraz Suwalskiej Spółdzielni Mieszkaniowej) atrakcji było co niemiara. "Pani Sztuka w Suwałkach" przez dwa dni inspirowała artystów do tworzenia. Stali bywalcy imprezy doskonalili chodzenie na szczudłach i żonglerkę, a nowi integrowali się w zabawach na barwnej chuście. Dzieci łamały sobie język podczas prawdziwej lekcji języka chińskiego i samodzielnie malowały wodny świat. Efekt? Schody prowadzące w dół na Kaczy Dołek zamieniły się w błękitny wodospad. - Jako że dzień był wyborczy, przeprowadzono plebiscyt, jak nowy cud świata ma się nazywać - opowiada w imieniu Inicjatywy "Kaczy Dołek" Wojtek Pająk ze Stowarzyszenia Pastwisko.org. - Spośród wszystkich propozycji wybrano cztery, nad którymi odbyło się głosowanie I sejmu KD (Kaczego Dołka). Wygrał Wodospad Szczęścia, zdobywając 25 głosów, choć tylko o jeden mniej zdobył Wodospad Życia. Niejeden dorosły zazdrościł sejmowi KD tak uroczych alternatyw w niedzielnym głosowaniu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów