Łapscy bezrobotni z pomysłem na pracę

tuli
2010-06-29, ostatnia aktualizacja 2010-06-29 19:56

W miasteczku od miesięcy pogrążonym w bezrobociu skrzyknęła się grupa osób, które postanowiły walczyć z brakiem zatrudnienia i marazmem. Skoro pracy w Łapach jest jak na lekarstwo, sami chcą stworzyć sobie warunki do godnego zarabiania pieniędzy.


Fot. Marcin Onufryjuk / AG
Mowa o jedenastu osobach, które życie zawodowe zamierzają wziąć w swoje ręce. To długotrwale bezrobotni, wśród nich również ci, którzy stracili pracę w łapskiej cukrowni lub tamtejszych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego. O tym, jak tragiczna jest sytuacja setek łapskich rodzin, gdzie pracę stracili jedyni żywiciele rodziny, pisaliśmy wielokrotnie.

Na ratunek - ekonomia społeczna

Lekarstwem na największą bolączkę - wspomniany brak pracy - ma być powołanie spółdzielni socjalnej. To element ekonomii społecznej, która jest antidotum na walkę ze stagnacją na rynku pracy. Spółdzielnia socjalna to rodzaj samozatrudnienia, szansa dla bezrobotnych, niepełnosprawnych czy bezdomnych nie tylko na znalezienie pracy, ale i powrót do życia społecznego, aktywności zawodowej, jak i życiowej. W Polsce zarejestrowanych jest ponad 160 spółdzielni socjalnych. Część nie utrzymała się na rynku pracy - zbankrutowała lub zawiesiła działalność. Ale te, które odniosły sukces, sprawiają, że ludzie mają pracę, czują się potrzebni i zmotywowani do kolejnych działań. Zazwyczaj w ramach takich spółdzielni bezrobotni oferują pomoc przy robotach budowlanych, pracach porządkowych, opiece nad chorymi czy niepełnosprawnymi. Są też takie, które zajmują się informatyką i internetem lub cateringiem.

Żeby założyć taką "firmę dla ubogich" potrzebna jest silna wola, pomysł oraz minimum pięć osób mających długotrwały problem ze znalezieniem pracy. Ci, którzy zdecydują się na samozatrudnienie, mogą liczyć na finansowe wsparcie z urzędu pracy (około 10 tys. zł na osobę). Spółdzielnie socjalne zwolnione są również opłat rejestracyjnych lub podatku.

Będzie catering i pomoc przy remontach

Łapska spółdzielnia socjalna - którą założy wspomniana jedenastka - chce prowadzić działalność usługową z dziedziny drobnych robót budowlanych, gastronomii i cateringu oraz opieki nad osobami starszymi.

Taka aktywizacja Łap to wspólna inicjatywa Ośrodka Wspierania Organizacji Pozarządowych w Białymstoku (który promuje w Podlaskiem ideę ekonomii społecznej) oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łapach. We wtorek w Łapach odbyło się spotkanie, podczas którego podpisano pakt na rzecz rozwoju ekonomii społecznej w gminie Łapy.

- Myślę, że to bardzo fajna idea, projekt się dobrze zapowiada. A my potrzebujemy tutaj takich inicjatyw - komentuje burmistrz Łap Roman Czepe.

Za tę społeczną mobilizację mocno kciuki trzyma też Małgorzata Wasilewska dyrektorka wspomnianego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łapach.

- Mają jasno określony cel i zapał. Teraz przed nimi najtrudniejsze zadania wypełnianie dokumentów, składanie wniosku do urzędu pracy, szukanie lokalu na siedzibę. Ale mam nadzieję, że im się uda, bo to wielka szansa na normalne życie dla tych ludzi - mówi szefowa MOPS.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Łapscy bezrobotni z pomysłem na pracę katrinocean 30.06.10, 08:14

    Przerazenie mnie ogarnelo, jak przeczytalam o sytuacji tych rodzin w Lapach. Nasuwa sie pytanie, gdzie jest Rzad Pana Donalda Tuska? Gdzie ta Anglia, czy Irlandia w Polsce?Ze niby tak mialo »