Czek zostanie wymieniony na bony do zrealizowania w sklepie Tesco, które trafią do 100 najbardziej potrzebujących pomocy rodzin. Za koordynację oraz realizację pomocy potrzebującym odpowiedzialny jest MOPS w Łapach oraz Stowarzyszenie Petrus działające przy parafii pw. Piotra i Pawła.
- Postanowiliśmy zrezygnować z tradycyjnej formy otwarcia nowego sklepu, by móc przeznaczyć więcej środków potrzebującym. Po konsultacjach z burmistrzem podjęliśmy decyzję o silnym wsparciu MOPS-u - mówi Jaroslaw Szymkiewicz, dyrektor regionalny sieci Tesco. - Wierzymy, że pomoc w formie bonów zaspokoi potrzeby najuboższych.
Tesco w związku z otwarciem nowego sklepu o powierzchni 2 tys. m kw. zatrudni prawie 90 osób, w tym prawie 40 bezrobotnych. Chętnych do pracy było ponad 300. Otwarcie nowego supermarketu w Łapach w sobotę o godz. 9, zaś festyn dla wszystkich klientów będzie miał miejsce w niedzielę.
- Usilnie poszukujemy inwestorów, którzy przyczyniliby się do rozwoju. Pojawiło się Tesco i tworzy tak potrzebne miejsca pracy. Z drugiej strony jest poważnym partnerem, co udowodniło wręczając czek - mówi Roman Czepe, burmistrz Łap.
W połowie 2008 r. po likwidacji Cukrowni Łapy pracę straciło blisko 250 osób, a w 2009 r. ogłoszona upadłość Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego spowodowała zwolnienie 750-osobowej załogi.
Dotychczas swoje wsparcie finansowe mieszkańcom Łap oferowały niewielkie firmy z Krakowa, Warszawy, Poznania i Szczecina. Ale prawdziwą pomoc niosły osoby prywatne z całego kraju. Często anonimowi darczyńcy odezwali się po przeczytaniu tekstu "Całe Łapy siedzą głodne", który ukazał się w lutym na gospodarczych stronach "Gazety". To głównie oni dzwonią do nas i pytają, jak mogą pomóc ubogim mieszkańcom gminy.
Tuż przed świętami wielkanocnymi wielką hojnością wykazała się Wyższa Szkoła Administracji Publicznej w Białymstoku, która na paczki z żywnością wydała 15 tys. zł. Kilka tygodni temu wyremontowała także pokoik Monice Wyszyńskiej, 15-latce chorej na nowotwór.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok