Po likwidacji cukrowni i ogłoszeniu upadłości przez Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego, dwóch największych firm w mieście, pracę w 23-tysięcznych Łapach straciło kilkaset osób. Na razie nie wiadomo jeszcze, ile nowych miejsc pracy mogłyby przynieść inwestycje na terenach przeznaczonych na podstrefę.
- Najbardziej zaawansowane są plany włączenia terenów w mieście do Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, co wynika z rozmów z rządem, a także państwową Agencją Rozwoju Przemysłu - mówi Roman Czepe, burmistrz Łap.
Gmina kupiła nieruchomość za ponad 1,2 mln zł w przetargu, będąc jedynym oferentem. Akt notarialny przejęcia terenów w użytkowanie wieczyste ma być zawarty w ciągu kilku tygodni. Na uzbrojenie terenów samorząd chce wystąpić o pieniądze unijne, w pierwszym rzędzie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego.
Gmina liczy, że tereny zostaną przygotowane dla inwestorów do 2011 roku. Ma już wstępną zgodę Ministerstwa Gospodarki na utworzenie podstrefy, stanowiącej część Tarnobrzeskiej SSE.
Burmistrz Czepe uważa, że podstrefa w Łapach byłaby atrakcyjna m.in. na inwestorów zainteresowanych kontaktami ze Wschodem, firm z branży rolniczej, spożywczej i przemysłu stolarskiego. Przypomniał, że Łapy są świetnie skomunikowane linią kolejową, biegnącą ze wschodu na zachód.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok