Śledztwo w sprawie głodzonych zwierząt do umorzenia

bdc
2010-04-15, ostatnia aktualizacja 2010-04-15 14:47

Wiele wskazuje na to, że prokuratura będzie zmuszona umorzyć śledztwo dotyczące głodzenia bydła przez jednego z gospodarzy w Solnikach niedaleko Zabłudowa.


Fot.Agnieszka Sadowska / AG
ZOBACZ TAKŻE
Informację, że przed gospodarstwem leży padłe zwierzę, dostał na początku marca lekarz weterynarii z okolic Zabłudowa. O sprawie zawiadomił policję i urzędników. Powołana komisja znalazła w sumie jedenaście padłych krów - jedną na podwórku przed gospodarstwem, dwie obok zabudowań i osiem w oborze. Sześć krów i koń żyły, ale były wychudzone.

Zdechłe zwierzęta zabrano do utylizacji, żywe trzeba było zostawić u gospodarza. Okazało się, że bały się innych osób i nie chciały od nich przyjmować pokarmu. Zorganizowano transport paszy dla zwierząt, a ich właściciel znajdował się pod stałą kontrolą.

Kiedy bydło zostało odkarmione, śledczy zajęli się właścicielem. Mężczyzna został zbadany przez biegłych z zakresu psychologii i okazało się, że jest niepoczytalny. To przesłanka, która wymaga od prokuratorów w przyszłości umorzenia śledztwa. Nie można bowiem sądzić osoby, która nie ma świadomości tego, co robi. Śledczy mogą wystąpić do sądu o to, by mężczyzna był poddany leczeniu.

Obecnie zwierzęta gospodarza z Solnik są pod opieką innych osób.

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów