Konflikt między tzw. obozem kolumnowym Andrzeja Sassyna (od kolumny Orła Białego) a działaczami prawicy trwa od lat. Sassyn w latach 90. był lewicowym radnym, w przeszłości także prezesem Towarzystwa Miłośników Olsztyna. Dzięki jego staraniom na pl. Konsulatu Polskiego stanęła kolumna Orła Białego. Budowano ją z przerwami w latach 1996-2001.
Kolumna kłuje w oczy prawicowych działaczy. - Postkomuniści postawili sobie pomnik Orła Białego zamiast Lenina - mówiła Iwona Arent z Prawa i Sprawiedliwości. Podziały widać szczególnie podczas obchodów różnych uroczystości patriotycznych. Prawica zazwyczaj bojkotuje imprezy na pl. Konsulatu Polskiego i zbiera się przy pomniku Wolności Ojczyzny na placu Solidarności (przy ul. Głowackiego).
Teraz spór odżył za sprawą... pocztówki, którą wydał Andrzej Sassyn. Zaprezentował on patriotyczne symbole Olsztyna. Wśród nich jest wspomniany pomnik Wolności Ojczyzny z pl. Solidarności, który na kartce został nazwany obeliskiem. Prawicowi działacze natychmiast interweniowali z oficjalnym pismem u Sassyna. - Zażądano ode mnie wycofania z obiegu pocztówek i zamieszczenia przeprosin w "Posłańcu Warmińskim" [czasopismo archidiecezji, które wspierało wydanie kartki - red.]. W przeciwnym razie zagrożono mi sądem - mówi Andrzej Sassyn. - A przecież pocztówki wydane zostały w nakładzie trzech tysięcy sztuk, sam ratusz kupił tysiąc z nich.
Sassyn zapowiada, że nie zamierza odpowiadać na pismo komitetu ani podejmować żadnych innych kroków. - Niech podziękują, że znaleźli się w panteonie olsztyńskich orłów - stwierdził. - Otrzymuję wiele podziękowań od olsztyniaków, m.in. z Austrii i Węgier, za to, że w końcu wydana została pierwsza patriotyczna pocztówka związana z naszym miastem. A ten konflikt nas tylko ośmiesza.
Sassyn na dowód, że nie popełnił błędu, powołuje się na ratuszowe wydawnictwo "Odkryj Olsztyn", gdzie monument z placu Solidarności określono jako "Obelisk Wolności Ojczyzny".
Z takim potraktowaniem przez Andrzeja Sassyna pomnika Wolności Ojczyzny nie może jednak pogodzić się Jerzy Szmit, wiceprezydent Olsztyna z PiS, który angażował się w jego budowę. - Musieliśmy zareagować na to wydawnictwo - mówi. - To wyjątkowy pomnik, stojący w wyjątkowym miejscu. I właśnie z tego powodu miasto planuje jego renowację. Brak naszej reakcji doprowadziłby do tego, że następnym razem pomnik potraktowany zostałby jako pamiątkowy kamień. A do tego nie możemy dopuścić.
Prof. Stanisław Achremczyk, historyk, którego poprosiliśmy o rozstrzygnięcie sporu, przyznaje rację zwolennikom nazwy pomnik. Ale podkreśla, że sprawa nie jest warta takiej kłótni. - O co tu się spierać? Można byłoby sprostować tę informację, ale nie widzę powodu, by wycofywać z obiegu pocztówki - komentuje. - Wierzę w czyste intencje Andrzeja Sassyna, który chciał uwiecznić olsztyńskie orły. A przy znakach i symbolach nie powinno dochodzić do kłótni, tym bardziej przed świętami Bożego Narodzenia. Nie sądzę, by nazwa obelisk była czymś gorszym.
Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn