Były trzy oferty. Komisja uznała, że najlepsze warunki oferuje gminie Pekao SA. Ostateczna decyzja, co do wyboru agenta emisji, należy jednak do prezydenta. Taką decyzję Andrzej Kosztowniak podejmie najprawdopodobniej we wtorek.
Jak pisaliśmy, skarbniczka miasta Krystyna Dadej ma nadzieję, że pieniądze wpłyną na konto miasta już 21 września. Na razie gmina chce emisji obligacji na sumę 90 mln zł. Wartość nominalna jednej - tysiąc złotych lub wielokrotność tej sumy. Obligacje emitowane są na cztery lata, wykup po 30 mln zł w latach 2011, 2012 i 2013. Dlatego w budżetach na 2010-2013 trzeba zabezpieczyć pieniądze na pokrycie kosztów obsługi emisji i wykupu.
Gmina wypuszcza obligacje, bo radni uchwalili budżet z dziurą sięgającą 225 mln zł, którą można pokryć tylko z pożyczek, kredytów lub obligacji. Prezydent, namawiając radnych do zgody na emisję, tłumaczył, że obligacje to najtańsza forma pożyczania pieniędzy. Jak informowaliśmy, rada zgodziła się na dwie transze - na 90 i 70 mln zł. Czy wystarczy nam 90 mln zł i nie będziemy wypuszczać kolejnych obligacji? - To zależy od tego, jak będą spływały do gminy pieniądze, które mamy od dawna obiecane. Wygraliśmy sporo różnych konkursów i mamy zagwarantowane dofinansowanie, ale procedura podpisywania umów trwa dość długo - mówi zastępca prezydenta Robert Skiba.
Radni opozycji, którzy byli przeciw pożyczaniu pieniędzy, boją się, że miasto będzie tak zadłużone, że w kolejnych latach nie będzie mogło prowadzić nowych inwestycji, np. w 2015 r. według prognozy skarbniczki do spłacenia będzie 458 mln zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza Radom