Obligacje będą wypuszczane w dwóch transzach - na 90 mln i 70 mln zł. Wartość nominalna każdej to tysiąc złotych i wielokrotność. Obligacje z pierwszej transzy zostaną wyemitowane na cztery lata, wykup po dwóch, trzech i czterech latach (po 30 mln zł). Obligacje o łącznej wartości 70 mln zł zostaną wyemitowane w trzech seriach - A i B na 20 mln zł, C - na 30 mln. Wykup w 2010 r. (seria A), w 2014 (B) oraz w 2015 (C).
Radni zdecydowali, że będą głosowali imiennie. - Bardzo dobrze, będziemy wiedzieli, kto w jakim kierunku jedzie - komentował ucieszony przewodniczący rady Dariusz Wójcik (PiS), gdy za taką formą głosowania byli wszyscy, i PiS i opozycja. Prezydent Kosztowniak trochę się zagapił i wyszedł nawet szybko na mównicę, aby ... podziękować radnym za jednogłośność, sądząc, że już przegłosowano emisję obligacji. Gdy jednak przyszło do głosowania obu uchwał opozycja (12 radnych, Mariusza Fogla nie było na sesji) zagłosowała przeciw, za było 15 radnych - PiS i obie niezależne.
Dyskusja była długa i burzliwa, choć temat poważny nie brakowało komicznych sytuacji i dowcipnych wystąpień. PiS wytykał opozycji, że nie chce brać odpowiedzialności za Radom, a przecież inwestycje, na które potrzebne są pieniądze, służyć będą mieszkańcom. Nie radnym czy prezydentowi.
- Nie jesteśmy przeciwko inwestycjom, tylko trzeba mierzyć siły na zamiary - ripostowała opozycja. I Kazimierz Woźniak (Radomianie Razem) powoływał się na podawane przez skarbniczkę miasta Krystyną Dadej prognozy spłaty długu. W 2011 roku zadłużenie będzie sięgało 331 mln zł, w 2012 - 350 mln, a 2015 aż 458 mln.
PiS podkreślał jednak, że inne miasta też się zadłużają i wypuszczają obligacje. A Kosztowniak uspakajał, że prognozy spłaty długu założono na bardzo bezpiecznym poziomie. Podkreślał, że sytuacja, jeśli chodzi o pozyskiwanie funduszy unijnych jest niepowtarzalna i trzeba ją wykorzystać.
Spokojna o finanse gminy była też Agata Morgan. Mówiła, że dla niej ważne są wskaźniki zadłużenia, a te są w przypadku Radomia dobre. Porównała je z gorączką u swoich dzieci. Do 38 stopni nie wpada w panikę. - 38 stopni to nie śmierć. Ale są choroby, które zabijają bez gorączki, np. rak. A Radom toczy rak - odpalił Bohdan Karaś (SLD-Porozumienie Lewicy).
Radni zdecydowali też, że prezydent może - nie pytając o zgodę rady - zaciągać kredyty i pożyczki krótkoterminowe do 40 mln zł. Dotąd miał "debet" o 10 mln zł niższy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Radom