Negocjacje między bankami a należącą do miasta i Miastoprojektu Wrocław spółki Aquapark Myślęcinek weszły w nową fazę, ale nic nie wskazuje, żeby miały się szybko zakończyć. Teraz na placu boju zostały już tylko dwie instytucje finansowe, które są zainteresowane kredytowaniem inwestycji, ewentualnie wypuszczeniem obligacji. Jakie to instytucje? Tajemnica handlowa.
- Pozostałe długo nas zwodziły, nie dając jasnej odpowiedzi, czy chcą wchodzić w ten biznes. Teraz zostali już najpoważniejsi gracze - mówi Artur Bielski, prezes Aquapark Myślęcinek.
Ale i te dwa banki mają na razie więcej wątpliwości niż entuzjazmu. Jeden z nich zobowiązał się, że do końca sierpnia przekaże swoje uwagi i przedstawi warunki i oczekiwania finansowe i formalnoprawne.
Z kolei drugi z banków zanim podejmie decyzję o zaangażowaniu w inwestycję, chce, aby tę sprawę przebadał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. UOKiK miałby dać jednoznaczną odpowiedź czy park wodny w rozumieniu prawa miałby zasięg regionalny czy ponadregionalny oraz czy jego powstanie nie wpłynie na zakłócenie konkurencji międzynarodowej.
- Banki są ostrożne, zwłaszcza że Komisja Europejska ostatnio miała wątpliwości, czy w przypadku pomocy gminy firmie, której jest współwłaścicielem, mamy już do czynienia z pomocą publiczną. Dzisiaj można byłoby to zignorować, ale gdy po wybudowaniu obiektu ktoś dojdzie do wniosku, że właśnie jest to taka forma pomocy, to możemy mieć ogromne problemy - wyjaśnia Bielski. - Dlatego wynajęta przez nas kancelaria prawna przygotowuje wszystkie dokumenty, które złożymy we wniosku do UOKiK i będziemy czekać na rozstrzygnięcie.
Opinii UOKiK nie należy się spodziewać przed końcem roku. Jeśli nie będzie miał zastrzeżeń do bydgoskiej inwestycji, a któryś z banków zdecyduje się wyemitować obligacje lub udzielić kredytu na sfinansowanie budowy, to mogłaby się ona rozpocząć nie wcześniej niż wiosną przyszłego roku. Sama budowa trwałaby od 1,5 do 2 lat, więc o pierwszej zabawie w wodzie możemy myśleć najszybciej w drugiej połowie 2012 roku.
- Widzimy, że wszystko to się niestety przedłuża. Myśleliśmy, że banki będą bardziej zdecydowane i, że zadeklarują się szybciej w tę albo inną stronę. Jednak trafiliśmy na trudny czas i teraz się z tym zmagamy. Mimo wszystko pozostaję optymistą - mówi Bielski.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz