Paul Cameron, amerykański psycholog wzywający do karania homoseksualistów, wygłosił we wtorek wykład otwarty "Rodzina i szkoła wobec wyzwań rewolucji seksualnej" w sali należącej do miasta Resursy Obywatelskiej. Spotkanie współorganizował wydział edukacji radomskiego magistratu. Wywodów Camerona słuchało ponad 50 osób. Wśród nich byli m.in. Ryszard Fałek i Leszek Pożyczka, dyrektor wydziału edukacji urzędu miasta, kilku radnych PiS-u i szef straży miejskiej.
Obecni mogli usłyszeć m.in., że wyłoniła się pewna grupa polityczna, która uważa, że jej uczucia są dyskryminowane. - Oni mówią, że uprawiają seks troszkę inaczej, ale czują tak samo i nie różnią się od innych - mówił Cameron. - Wchodzą do społeczeństwa i żądają, aby móc zawierać związki małżeńskie, adoptować dzieci i aby ich nie dyskryminować - dodał. Według Camerona chcą także zmienić programy nauczania i wywierają wpływ, by nie pokazywać trudnych dla nich statystyk.
Żeby potwierdzić swoje słowa, Amerykanin zaprezentował wyniki badań. Wynikało z nich, że lesbijki są mniej niebezpieczne dla dzieci niż geje, bo tylko 5 proc. pań o tej orientacji seksualnej interesuje się małymi dziewczynkami, a aż 20 proc. mężczyzn homoseksualnych przyznaje się do kontaktów z nieletnimi. Cameron dowodził, że najbardziej skłonni do molestowania dzieci wśród nauczycieli są właśnie homoseksualiści. Więc z dwojga złego zdaniem Camerona lepiej posłać dziecko do klasy, gdzie nauczycielką jest lesbijka lub heteroseksualny mężczyzna. Ale aby mieć całkowitą pewność, że nasza pociecha będzie bezpieczna, trzeba wybierać klasy z heteroseksualnymi nauczycielkami.
- Ruch gejowski jest zagrożeniem dla uczniów, m.in. tych molestowanych, ale także dla tych, których się okłamuje - przestrzegał Cameron.
Po wykładzie były pytania publiczności. Szczególnie aktywny był tu wiceprezydent Fałek, który zapytał dwukrotnie. Chciał się dowiedzieć m.in., w jakich krajach dominuje problem homoseksualizmu. Radnego Piotra Kotwickiego (PiS) nurtowało zaś, czy leczenie gejów i lesbijek jest skuteczne.
Jak Fałek ocenia wykład? Wiceprezydent uważa, że amerykański psycholog przekazał tylko fakty, a liczby i wyniki badań potwierdzają, że homoseksualizm w szkołach jest jednak zagrożeniem. Jednak, jak zauważył, jeszcze nie w naszym kraju. Czy nauczyciel może być gejem? - pytamy Fałka. - Ja jako rodzic byłbym nieszczęśliwy, gdyby moje dziecko było uczone przez homoseksualistę. Na pewno wysłałbym do wychowawcy czy dyrektora pismo, że nie wyrażam na to zgody, albo posłał dziecko do innej klasy lub szkoły - mówi wiceprezydent odpowiedzialny w Radomiu za oświatę.
Działalności Camerona Fałek nie śledzi na bieżąco, ale uważa, że w jego wykładzie nie było nic kontrowersyjnego "nawet w jednym procencie". - Wiem, że moja decyzja związana z organizacją wykładu była słuszna. Wcześniej nie byłem tego pewien. Ale jak w organizację spotkania weszły Rodziny Katolickie, a wiem, kto im szefuje, to poczułem bezpieczeństwo dla swoich decyzji - tłumaczy Fałek.
A jeśli wykład dla nauczycieli chciałby w miejskiej sali wygłosić np. Robert Biedroń, współzałożyciel i prezes Kampanii przeciw Homofobii? Fałek mówi, że raczej nie wydałby na to zgody.
Leszek Pożyczka, dyrektor wydziału edukacji radomskiego magistratu, wykładu wysłuchał z przyjemnością. - Bo profesor podawał cyfry, a nie angażował się we własne refleksje, nie narzucał swoich myśli w sposób natarczywy - argumentuje. Pożyczka usłyszał m.in., że homoseksualizm to wynik problemów emocjonalnych. - I jak wracałem już do pracy, to miałem takie przemyślenia, że mam poczucie bezpieczeństwa. Dobrze, że jesteśmy społeczeństwem katolickim, wierzącym, wychowywanym w duchu tradycji i poszanowania rodziny - podkreśla Pożyczka.
Słów Camerona wysłuchał też komendant straży miejskiej Kazimierz Czachor, ojciec trójki dzieci. Nie chce mówić, czy zgadza się z przedstawionymi tezami, ale twierdzi, że to najciekawszy wykład od jego czasów studenckich, czyli od 10 lat.
Radny Kotwicki, by być na wykładzie, wypisał się nawet z pracy. Okazuje się, że w Radkomie w wyjątkowych sytuacjach można opuścić stanowisko pracy, ale jest to odliczane od pensji. Kotwicki tak zrobił, bo w kręgu jego zainteresowań jest "generalnie problematyka społeczna". Wykład uznał za bardzo ciekawy. Poszerzył on jego wiedzę. - Tezy, jakie głosi prof. Cameron, nie są popularne, ale to jeden z głosów w dyskusji. Warto poznać stronę i homoseksualistów, ale i konserwatywną - uważa Kotwicki.
Jako osoba prywatna przyszedł też na wykład inny radny PiS-u Jan Maniak. Ponieważ jest w komisji edukacji rady miejskiej, zapytaliśmy, czy uważa, że dla nauczycieli było to pożyteczne spotkanie. - Nie będę się na ten temat wypowiadał. Natomiast zawsze mnie intryguje, dlaczego zamyka się usta tym, którzy myślą inaczej. Tak się robiło w poprzednim systemie - mówi Maniak.
Z racji tego, że wydział edukacji radomskiego magistratu był współorganizatorem wykładu, wynajem sali był tańczy. Za godzinę Resursa liczy sobie 350 zł z VAT-em, a na 30-procentową zniżkę mogą liczyć instytucje i organizacje miejskie.
Źródło: Gazeta Wyborcza Radom