Widzew sprawdza młodych graczy
W dzisiejszym sparingu z Dolcanem Ząbki szansę na pokazanie się trenerom Widzewa dostanie kilku piłkarzy. Czy któryś z nich przekona do siebie Pawła Janasa?
Gazeta.pl > Łódź > Sport > Widzew Łódź
Jeśli jeden mecz miałby decydować o przydatności do drużyny, większość piłkarzy z wczorajszego sparingu z Dolcanem Ząbki już nigdy nie powinna zagrać w Widzewie
W dzisiejszym sparingu z Dolcanem Ząbki szansę na pokazanie się trenerom Widzewa dostanie kilku piłkarzy. Czy któryś z nich przekona do siebie Pawła Janasa?
- Klub milczy, a czas nam ucieka. Chcemy wiedzieć, na czym stoimy - martwią się zawodnicy, którzy nie są pewni, czy zostaną w Widzewie
Drużyna z al. Piłsudskiego ostatni mecz w tym roku zagrała w sobotę. Nie oznacza to jednak, że do końca roku na Widzewie nic się nie będzie działo.
Ostatnia w tabeli Stal Stalowa wola przyjechała do Łodzi, marząc o sprawieniu sensacji, jaką byłoby odebranie punktów liderowi. Ale nawet w piłce nożnej, najbardziej nieprzewidywalnej dyscyplinie, cuda zdarzają się bardzo rzadko
Spotkanie lidera z ostatnim zespołem zakończy tegoroczne rozgrywki I ligi. - Źle się czujemy w meczach z przeciwnikami, którzy tylko się bronią - twierdzi Łukasz Broź. - Trzeba się jednak przyłożyć, bo to przecież ostatni mecz w roku
- Nie tylko my wygrywamy skromnie. Pogoń lub Górnik również. Wyjątkiem jest może ŁKS, który w ostatnim czasie odnosi same efektowne zwycięstwa - broni swojej drużyny Marcin Robak, najskuteczniejszy zawodnik Widzewa w tym sezonie.
W ostatnich dniach Paweł Janas musiał prowadzić zajęcia w mocno okrojonym składzie. Problemy szkoleniowca Widzewa powoli dobiegają jednak końca.
Przed piłkarzami lidera pierwszej ligi ostatni mecz w tym roku, później prawie miesiąc treningów i miesiąc urlopu. Czy treningi wznowią z nowym graczem z Litwy?
Musimy się poważnie zastanowić, czy możemy sobie pozwolić na to, by grupa chuliganów niszczyła obraz sportowej Łodzi i znakomitą opinię o naszych kibicach, urządzając sobie bandycką rozrywkę w szalikach ŁÓDZKICH klubów.
Piłkarze z al. Piłsudskiego powinni żałować, że nie pokonali u siebie Górnika Łęczna, bo oprócz ŁKS-u punkty straciła cała czołówka zaplecza ekstraklasy.
Piłkarze Widzewa nie wykorzystali znakomitej szansy, by umocnić się na pierwszym miejscu w tabeli pierwszej ligi i tylko zremisowali z Górnikiem Łęczna. To wpadka, która powinna być nauką na przyszłość
- Już w połowie sezonu mamy sześć punktów przewagi nad wiceliderem. A to znaczy, że jesteśmy zdecydowanie najlepszą drużyną w pierwszej lidze - uważa wracający do wysokiej formy Ugo Ukah
Patrząc na pierwszoligową tabelę po rundzie jesiennej, takie rozwiązanie wydaje się wręcz nierealne. Ale w XXI wieku podobny cud już się zdarzył...
Przemysław Oziębała, 23-letni napastnik Widzewa, ostatnio nie trenuje. Nie zagrał też w dwóch ostatnich meczach łódzkiej drużyny. Powód?