ŁKS ukarany za wybryk kiboli
Dziesięć tysięcy złotych będzie musiał zapłacić ŁKS za zachowanie swoich sympatyków podczas meczu z Wartą w Poznaniu. Taką karę wymierzył Wydział Dyscypliny PZPN-u za obrażanie Alaina Ngamaymy.
Piłkarze ŁKS-u rozegrają dziś nietypowe spotkanie, bo cały dochód ze sprzedaży biletów zostanie przekazany na premie dla nich.
Dziesięć tysięcy złotych będzie musiał zapłacić ŁKS za zachowanie swoich sympatyków podczas meczu z Wartą w Poznaniu. Taką karę wymierzył Wydział Dyscypliny PZPN-u za obrażanie Alaina Ngamaymy.
Dlatego zorganizowali mecz, z którego dochód zostanie przekazany na potrzeby drużyny.
Sytuacja ŁKS-u staje się coraz dramatyczniejsza mimo zapewnień władz Łodzi, że szukają inwestora. - Cały czas trwają rozmowy - zapewniał radnych Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent miasta
Dziewięć sparingów i dwa zgrupowania - tak wygląda plan przygotowań piłkarzy ŁKS-u do rundy rewanżowej.
Nowa spółka ma przejąć zawodników oraz miejsce w I lidze - to plan ratowania ŁKS-u
Szkoda, że tegoroczne rozgrywki I ligi już się skończyły dla ŁKS-u. Siedem wygranych w ostatnich dziewięciu kolejkach sprawiło, że zimę spędzą na podium
Od ośmiu lat piłkarze z al. Unii nie przegrali ostatniego meczu w roku. - Podtrzymamy tradycję - zapewnia trener Grzegorz Wesołowski.
Musimy się poważnie zastanowić, czy możemy sobie pozwolić na to, by grupa chuliganów niszczyła obraz sportowej Łodzi i znakomitą opinię o naszych kibicach, urządzając sobie bandycką rozrywkę w szalikach ŁÓDZKICH klubów.
W pierwszym spotkaniu rundy wiosennej ełkaesiacy zagrali jak na "rycerzy wiosny" przystało. Wygrali z Wartą Poznań i zrobili kolejny krok w drodze do piłkarskiej elity
Meczem z Wartą Poznań ełkaeasiacy rozpoczynają rundę wiosenną. A połączenie wiosny i ŁKS to...
Świątek i Gikiewicz czy Reiss i Klatt - w sobotę okaże się, który atak jest najlepszy w pierwszej lidze
Patrząc na pierwszoligową tabelę po rundzie jesiennej, takie rozwiązanie wydaje się wręcz nierealne. Ale w XXI wieku podobny cud już się zdarzył...
Na wtorkowym treningu drużyny z al. Unii nie było trzech podstawowych piłkarzy. Wszystko przez grypę.
To, że drużyna jeszcze się nie rozpadła, niemal graniczy z cudem. Ale my, piłkarze, chcemy mieć czyste sumienie - mówi Paweł Drumlak. Pomocnik ŁKS-u tłumaczy, dlaczego drużynie z al. Unii idzie tak dobrze, mimo smutnej rzeczywistości