Policjanci z Węgorzewa dostali telefon od anonimowej osoby, że pl. Wolności przy ławce leży mężczyzna. Policjanci pojechali na miejsce. Od razu wyczuli zapach alkoholu. Mężczyzna był tak pijany, że nie udało się z nim nawiązać żadnego kontaktu i ustalić jego danych personalnych.
Policjanci wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe. Lekarz zdecydował, że pijanego trzeba przewieźć do szpitala w Giżycku.
Kilka godzin później policjanci zostali wezwani do awantury w giżyckim szpitalu. Okazało się, że wywołał ją pijany mężczyzna, który niedługo wcześniej został przywieziony z Węgorzewa. Nie spodobało mu się, że ocknął się w szpitalu i zażądał wyjaśnień, jak i dlaczego się tu znalazł.
Szpitalne badanie krwi wykazało, że 38-letni mężczyzna miał 5,9 promila alkoholu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn