6 promili i awantura: "Ale dlaczego jestem w szpitalu?"

red.
2010-11-08, ostatnia aktualizacja 2010-11-08 10:36

Nieprzytomnego pijanego mężczyznę policjanci zawieźli do szpitala. Gdy się ocknął zrobił awanturę i zażądał wyjaśnień, dlaczego został tu przywieziony

Policja
Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG
Policja
Policjanci z Węgorzewa dostali telefon od anonimowej osoby, że pl. Wolności przy ławce leży mężczyzna. Policjanci pojechali na miejsce. Od razu wyczuli zapach alkoholu. Mężczyzna był tak pijany, że nie udało się z nim nawiązać żadnego kontaktu i ustalić jego danych personalnych.

Policjanci wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe. Lekarz zdecydował, że pijanego trzeba przewieźć do szpitala w Giżycku.

Kilka godzin później policjanci zostali wezwani do awantury w giżyckim szpitalu. Okazało się, że wywołał ją pijany mężczyzna, który niedługo wcześniej został przywieziony z Węgorzewa. Nie spodobało mu się, że ocknął się w szpitalu i zażądał wyjaśnień, jak i dlaczego się tu znalazł.

Szpitalne badanie krwi wykazało, że 38-letni mężczyzna miał 5,9 promila alkoholu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów