Plakaciarz nie władający angielskim, odpowiedział płynną niemczyzną. To nie pomogło Szwedowi. Nie udało się również porozumieć po rosyjsku. Ostatecznie panowie dogadali się po łacinie, w języku , który zwykło uważać się za całkowicie martwy. Obaj panowie zaliczyli bowiem po kilka lat studiów na filologii klasycznej. Język niby martwy, a proszę, jak się przydaje!
Nadesłał: Budrys