Przyszli rano, odcięli prąd, kazali podpisać
Enion, to firma działająca - mówiąc w sposób łagodny - po barbarzyńsku. Jestem, niestety, jej abonentem, ale chętnie zakończę współpracę z tym w sumie jak mi się zdaje pokomunistycznym gniotem. Opiszę tu historię, która jak najbardziej jest zawiniona przeze mnie, aczkolwiek Enion zadziałał jak Enion - pisze nasz Czytelnik.



















