http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Katowice >  Wiadomości Katowice

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Katowice - Gazeta.pl

Artur Piotrusiowi

Małgorzata Goślińska
2006-06-29, ostatnia aktualizacja 2006-06-30 00:00

Idea była taka: pomóc choremu dziecku naszą codzienną pracą, czyli robiąc "Gazetę". Udało się! Artur Rojek kupił pomysł na prowadzenie, reklamodawcy kupili gitary, Piotruś Soszka kupi windę.

Tuż przed godziną 23 Artur zobaczył swoje dzieło w gazetowej drukarni
Fot. Przemek Jendroska / AG
Tuż przed godziną 23 Artur zobaczył swoje dzieło w gazetowej drukarni
Nie było problemu z wyborem redaktora prowadzącego. Kto nie zna lidera Myslovitz? Artur też się długo nie zastanawiał nad objęciem stanowiska. Łatwo było jego nazwiskiem zdobyć reklamodawców. Za nietypową, gitarową formę promocji zapłacili w sumie 20 tys. zł.

Trudniej było wybrać dziecko, któremu przekażemy te pieniądze. Codziennie słyszymy historie o wielkich krzywdach najmniejszych. Niemal nie ma dnia, żebyśmy o nich nie pisali.

Dlaczego Piotruś Soszka?

1. Bo wrodzona wada układu moczowego wyrwała mu rok z pięcioletniego życia, skazując na szpital.

2. Bo już miało być dobrze, gdy piąta operacja skazała go na wózek inwalidzki.

3. Bo szpital przyznaje się do błędu, ale rodzice trzeci rok walczą w sądzie o odszkodowanie.

4. Bo gdyby nie ta afera, nigdy byśmy o Piotrusiu nie usłyszeli.

5. Bo mieszka we wsi Rudzica pod Bielskiem, a rodziców ma skromnych.

6. Bo ma rodziców niezamożnych tak, że brakuje nawet na pieluchy dla syna.

7. Bo mamie coraz trudniej znosić syna ze schodów, żeby wyprawić do szkoły.

8. Bo się dobrze uczy, a jeszcze parę kilogramów i zostanie zamknięty w domu.

9. Bo winda zmieni życie całej rodziny.

Może jeszcze na coś zostanie z tych 20 tys. zł? Jeśli uda się zdobyć refundację. To nasza robota na przyszłość. Będziemy pisać, co pożytecznego prócz dzisiejszej "Gazety" wyszło z tej akcji.

Było to pomaganie przyjemne dla wszystkich. Poznaliśmy trochę Rojka - niemuzyka. Że mistrzem w pływaniu był, że o hospicjum w Mysłowicach się troszczy. A mama Piotrusia z radości płakała do słuchawki.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Kup licencję