Pasy dla autobusów uratują Katowice przed korkami?
Radni w Katowicach chcą wydzielić oddzielne pasy jezdni dla autobusów. Gorąco popieram, pod warunkiem że je najpierw wybudują. Inaczej ten pomysł po prostu nie ma sensu.
Prezydenci i wójtowie gmin leżących w zachodniej części Śląska pokłócili się o nazwy węzłów przy budowanej autostradzie A1 Bełk - Gorzyczki. A to dopiero początek kontrowersji
Radni w Katowicach chcą wydzielić oddzielne pasy jezdni dla autobusów. Gorąco popieram, pod warunkiem że je najpierw wybudują. Inaczej ten pomysł po prostu nie ma sensu.
Za przejazd autobusem i tramwajem w aglomeracji katowickiej trzeba będzie zapłacić średnio o 5,5 procent więcej niż obecnie. "Solidarność" się nie zgadza, ale bez podwyżek miasta będą musiały coraz więcej dopłacać do komunikacji.
Do tej pory Śląski Urząd Marszałkowski unikał nachalnej propagandy sukcesu, ale w przypadku transportu publicznego ta sztuka się nie udała. Odtrąbiono, że kupimy pięć nowych pociągów. Okazało się, że nie pięć, tylko jeden, bo cztery już dawno jeżdżą po śląskich torach. To znane wszystkim flirty.
W czwartek przed katowickim sądem rozpoczął się proces w tej sprawie. Pozew złożył prawnik, któremu sąd, jako pierwszemu kierowcy w Polsce, przyznał prawo do odmowy zapłaty za przejazd remontowaną A4.
Prawdopodobnie od kwietnia przyszłego roku średnio o 5,5 proc. zdrożeją bilety tramwajowe i autobusowe.
Mimo że fragment autostrady A1 pomiędzy Bełkiem a Sośnicą jest prawie gotowy, będziemy mogli nim jeździć dopiero pod koniec roku albo jeszcze później. Wszystko przez opóźnienia na węźle Sośnica, bez którego autostrada nie może funkcjonować.
Chorzowska oczyszczalnia ścieków Klimzowiec wkrótce będzie przypominać kosmiczną bazę na Marsie. Wszystko po to, żeby mieszkańcy okolicznych osiedli mogli wreszcie odetchnąć pełną piersią.
Przejazd przez Katowice przed godz. 8 rano to wyzwanie. Zdaniem specjalistów do tworzenia korków przyczyniają się rodzice, którzy odwożą dzieci do szkół. - A gdyby lekcje zaczynały się później? - pytają. Problem w tym, że rodzice nie chcą słyszeć o takim rozwiązaniu.
To już pewne. Od 1 grudnia za przejazd autostradą A4 z Katowic do Krakowa zamiast 13 zł zapłacimy 16! Oburzeni kierowcy nawołują do bojkotu autostrady. W Katowicach i Krakowie pojawią się specjalne ulotki.