K. Kutz: Nienawiść do mnie przekracza wyobrażenia
Jestem w głupiej sytuacji, bo muszę poruszyć ważne sprawy dotyczące kultury elementarnej na Śląsku, kultury w życiu publicznym, a więc tej najbardziej widocznej i, by mówić konkretnie, posłużyć się własnym przeżyciem. Zresztą opisał to wydarzenie mój felietonowy sąsiad Michał Smolorz w swoim niedawnym felietonie pt. "Dyplomacja pszenno-buraczana".

















