W dalszym ciągu sytuacja na rynku stali nie jest korzystna. W połowie roku produkcja ISD Huty Częstochowa spadła o około 70 proc., bo dramatycznie zmalały
zamówienia od armatorów i koncernów samochodowych na sztandarowy produkt zakładu - blachy grube. Wprawdzie obecnie zamówień jest nieco więcej, ale z kolei ceny bardzo poszły w dół. Wielu producentów wypycha na rynek zapasy, by się ich pozbyć, zaniża ich wartość i tym samym psuje koniunkturę tym, którzy wciąż produkują. Czyli dla ISD Huty Częstochowa niewiele się zmieniło. ISD szuka zbytu na wszelkich możliwych rynkach - nawet na Bliskim Wschodzie.
Postojowych było już kilka w tym roku. Ostatnie - na początku sierpnia - załoga przyjmowała spokojniej niż poprzednie. To wynik pakietu antykryzysowego, który pod koniec czerwca podpisali związkowcy z pracodawcą. ISD Huta Częstochowa zobowiązała się, że za przerwy w produkcji zapłaci hutnikom więcej niż dotychczas i na innych zasadach. Wcześniej wynagrodzenia za postojowe zależały od struktury płacy, czyli dodatków. Oznaczało to w praktyce, że jeden pracownik dostawał np. 50, a inny - 80 proc. pensji. Teraz postojowe wynosi ponad 80 proc. dla wszystkich. I jest naliczane od pensji brutto.
Sytuacja w ISD Hucie jest poważna i pracodawca szuka oszczędności na wszystkich frontach. Świadczą o tym negocjacje ze związkami zawodowymi na temat odchodzenia na emeryturę pracowników, którzy uzyskali do tego prawo. Dotychczas wielu z nich - szczególnie z kadry - pracowało dalej. Pracodawca zaproponował rozmaite bonusy w zamian za odejście tuż po uzyskaniu prawa do emerytury. Na razie rokowania w tej sprawie zakończyły się fiaskiem, bo jeden ze związków nie podpisał porozumienia.