http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Bydgoszcz >  Archiwum Bydgoszcz.gazeta.pl

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Bydgoszcz - Gazeta.pl

Działacz PiS: Saakaszwili oszołomem, Kaczyński nieznośnie małostkowy

Sandra Federowicz
2009-11-03, ostatnia aktualizacja 2009-11-03 13:38

Maciej Eckardt, PiS-owski wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego zmiażdżył na swoim blogu prezydenturę Lecha Kaczyńskiego. - Elektorat jest zdegustowany miałkością upływającej kadencji. Przegra, bo nie potrafił w porę przejrzeć się w lustrze własnych ułomności - prognozuje.

Maciej Eckardt
Fot. Wojciech Kardas / AG
Maciej Eckardt
ZOBACZ TAKŻE
Eckardt to wicemarszałek województwa z nadania partii Jarosława Kaczyńskiego. Jego blog nie raz już szokował, jednak jeden z najświeższych wpisów "Nagi Lech Kaczyński? " oburzył nie tylko politycznych przeciwników. Tekst rozpoczyna się sondażem, według którego obecny prezydent nie ma szans na reelekcję.

Dalej robi się już tylko mocniej. " Przez okres swojej prezydentury Kaczyńskiemu kompletnie nie udało się pozyskać nowych zwolenników. Ba, stracił poważną część dotychczasowego elektoratu, zdegustowanego miałkością upływającej kadencji, znaczonej partyjnym uwikłaniem i nieznośną małostkowością, która powinna być obca głowie państwa"- pisze. I dalej: "Przegra, bo nie potrafił w porę przejrzeć się w lustrze własnych ułomności. Ma w sobie trudny do nazwania, ale zauważalny defetyzm. Przypomina miotającego się w klatce ptaka, oddzielonego od świata prętami ideologicznych miazmatów IV RP. Kaczyński zakończy swą karierę na jednej kadencji, tak jak Lech Wałęsa, bo obaj grzęźli w personalnych utarczkach oraz infantylnej pamiętliwości."

I jeszcze garść zarzutów: "Groteskowe uzależnienie podpisania traktatu lizbońskiego od wyników irlandzkiego referendum, toczenie trzeciorzędnych bojów o czwartorzędne sprawy, nadpobudliwa proamerykańskość, mała zwartość intelektualna i niespójny przekaz intencji".

Eckard posuwa się jeszcze dalej: nazywa Micheila Saakaszwilego, prezydenta Gruzji, "ewidentnym oszołomem i satrapą".

- To skandal! - grzmią politycy PiS.

- Ten stos inwektyw i frustracji pan Eckardt mógł zachować dla siebie. Ktoś, kto powinien być lojalny wobec partii i prezydenta nie powinien używać takiego języka politycznego. Dziwi mnie, że zachował się tak wobec obozu, który go wspierał. Zastanawiam się też, dlaczego ktoś, kto do tego stopnia nie utożsamia się z działaniami ugrupowania, tak chętnie korzystał w przeszłości z różnych propozycji - mówi Tomasz Latos, poseł PiS. - Na pewno zajmie się tym rada regionalna, ale poważną rozmowę trzeba będzie też odbyć w kręgach decyzyjnych w Warszawie - zapowiada.

Jarosław Zieliński, sekretarz generalny PiS: - Jeżeli ktoś chce być z nami, nie powinien swoich wynurzeń prezentować publicznie. Nie wiem jakie przyświecały temu intencje - chyba by zdyskredytować bardzo dobrego prezydenta. Musimy się zastanowić, co z tym zrobić. Mam tylko nadzieję, że nikt w Gruzji nie przeczyta, jak Eckardt nieodpowiedzialnie obraził Saakaszwilego. To naraża nasze stosunki międzynarodowe na szwank.

Co na to sam Eckardt? - Moje dobre rady nie oddalą mnie od PiS. Kiedyś głosowałem na Lecha Kaczyńskiego i tylko tłumaczę, dlaczego już tego nie zrobię. I jeśli ten wpis nie wszystkim się spodobał, trudno - taki urok demokracji - wyjaśnia. - A co do rzekomych obraźliwych wyrażeń, nie uważam, by słowo oszołom kogokolwiek uraziło. To symboliczne pojęcie - ucina.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.7

173 głosy

  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Podyskutuj na forum