- Dzień dobry, dzwonię z "Wyborczej". Czy możemy porozmawiać o Satanistycznym Radiu Hell? - pytam brata Grzecha, prowadzącego audycje na falach rozgłośni.
- Niestety, nie. Państwo macie określony światopogląd, określony kapitał. Nie możemy z wami rozmawiać.
- Ale proszę zrobić wyjątek...
- Nie.
- No dobra, bracie Grzechu, to uznajmy, że odkładam teraz słuchawkę i dzwonię jeszcze raz. OK?
- Spróbujmy. Może się uda!
- Dzień dobry, dzwonię z jedynego w kraju dziennika o wyłącznie polskim kapitale, w którym publikują jedynie prawdziwi Polacy, a nie ludzie po polsku tylko mówiący. Czy mógłby pan opowiedzieć naszym czytelnikom o waszym Radiu Hell?
- Ależ z prawdziwą przyjemnością.
Na falach Hell (po angielsku piekło) można usłyszeć, jak brat Grzech (czasem zastępuje go brat Abandon, ale ten nie cieszy się tak wielką popularnością u słuchaczek) rozmawia z ludźmi z Polski, dzielącymi się z nim najrozmaitszymi problemami. Schemat zawsze jest ten sam: dzwoni starsza pani (ciepły, cieniutki głosik), mówi, co ją trapi, a prowadzący (ciepły, troszkę grubszy głosik) udziela jakichś bardzo ogólnych rad. Na przykład Maria z Częstochowy zastanawia się, czy to możliwe, żeby w czasie robienia kotletów mielonych wstąpił w nią szatan "Bo kiedy dodawałam tartej bułki i jakoś tak zamieszałam, to tu mi się tak przewróciło wszystko i na podłogę upadło. No to ja wzięłam i cisnęłam nożem w ścianę."
(Odpowiedź: szatan nie tak łatwo wstępuje i nie w każdego).
A inna Maria gratuluje bratu Grzechowi obrony doktoratu: - Bardzo dobrze, że on go obronił, bo przecież tak nas atakują! - mówi.
Jest jeszcze telefon starszej pani z koła satanistycznego w Piotrkowie: - My chciałyśmy tu z paniami podziękować za przemiłą muzykę.
- Piękna jest muzyka, dziękuję bardzo - wtrąca grzecznie brat prowadzący audycję.
- Tak - kontynuuje dzwoniąca. - I tutaj taka myśl. Ja troskam się o naszą młodzież, którą zapisują rodzice do harcerstwa...
Wszystko brzmi znajomo? Jak z Radia Maryja, ale całkiem na odwrót, bo to wszystko zgrywa wymyślona w radiu Roxy FM.
- Wszelkie podobieństwa do radiostacji działających np. w Toruniu są przypadkowe - udaje powagę Mikołaj Lizut, szef radia Roxy FM. Satanistyczne Radio Hell to poranna audycja satyryczna Roxy FM, stały punkt ramówki w trzygodzinnym paśmie o nazwie "Ranne kakao".
Bratem Grzechem jest Max Łubieński, dziennikarz współpracujący z tą radiostacją, dzwoniącą aktorka Katarzyna Kwiatkowska. Program wymyślili we trójkę z Mikołajem Lizutem.
A dlaczego na siedzibę fikcyjnego radia wybrali Bydgoszcz?
- Przecież cała Polska wie o rywalizacji Bydgoszczy z Toruniem. Pomyśleliśmy sobie, że skoro w Toruniu jest radio bardzo pobożne, to w Bydgoszczy trzeba umieścić "satanistyczne". Ale oficjalnie oczywiście podtrzymuję: wszelkie podobieństwa są przypadkowe - śmieje się Łubieński. I dodaje: - Na wszelki wypadek już serio dodam, że satanizm funkcjonuje u nas wyłącznie na zasadzie żartu.
Słuchacze Roxy FM traktują "bydgoskie" radio z sympatią. Ale nie wiadomo, jak długo Satanistyczne Radio Hell w ogóle będzie nadawało. Jak donoszą jego serwisy, zbierają się nad nim czarne chmury. "Tadeusz Rydzyk powstał w piwnicach toruńskiego zamku z połączenia macy i wiślanej wody". Radio Hell z Bydgoszczy podało tę informację w swojej wieczornej audycji. Co się teraz stanie? Czy odbiorą im koncesję?
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz