To już druga edycja Żywieckiego Epicentrum Barw. Kto chciał, mógł odbić sobie graffiti z szablonu na koszulce bądź ekologicznej torbie na zakupy. Była też wystawa "Graffiti zaangażowane społecznie". Grafficiarze malowali na wielkich blejtramach, które zostaną wystawione w kawiarni przy muzeum na żywieckim zamku.
- Po pierwsze, chcieliśmy pokazać, że graffiti też jest formą sztuki. Po drugie, promować legalne graffiti. W Żywcu, podobnie, jak w Warszawie czy w Pszczynie jest już dużo miejsc, gdzie można legalnie malować. Władze coraz większej liczby miast rozumieją bowiem, że graffiti jest wszechobecne - mówił Dariusz Paczkowski z grupy 3Fala. Jakby na potwierdzenie tych słów imprezie patronowali burmistrza Żywca i Towarzystwo Miłośników Ziemi Żywieckiej.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bielsko-Biała