Czym jeździła władza?
Kto ma jaki dom, gdzie był na urlopie, kiedy zmienił samochód? Tak zwana władza zawsze była obsypywana takimi pytaniami. Nie stawiano ich oczywiście wprost, bo po co narażać się głupio temu lub innemu dygnitarzowi. Co innego - niewinny donosik lub ploteczka.
























